Tomik poezji „Swoje poznajmy, swoje pochwalmy”

Tomik poezji „Swoje poznajmy, swoje pochwalmy”

„WIERSZ O STUDNICY” autor Zosia Jędrzejak

Wśród puszcz zielonych, nad rzeką szeroką,

Stało miasto piękne, bogate, wspaniałe.

Mosty je spinał srebrzysty nurt wody,

A lud w dostatku żył, wolny od szkody.

Lecz zamiast modłów w świątyni z kamienia,

Karczmy pełniły się gwarem bez wytchnienia.

Tam właśnie diabeł, imieniem Gabeł,

Siał kłótnie, złość i karczemny zgiełk.

Aż przyszedł starzec, pustelnik sędziwy,

Mądry, odważny, w cnocie prawdziwy.

Siemię rozsypał, kapelusz przykleił,

Czarta nad jeziorem w sidła uwięził.

Diabeł w odmęty skoczył z rozpaczą,

A ziemia z hukiem poczęła się znaczyć.

Runęły mury, kościół i bramy,

Miasto w otchłani zniknęło całe.

Lecz w noc najkrótszą, gdy paproć zakwita,

Po lesie błąka się pies z kluczem skrytym.

Kto czysty duchem i mężny odważnie,

Ten Studnicę przywróci na jawie.

„ŚWIĘTA PATRONKA” autor Liliana Cichoń

Wśród pól szerokich, gdzie wiatr zbożem gra,

Studniczanka szemrze, źródło życia ma.

Czysta jak serce, co modlitwą lśni,

Opowiada dzieje dawnych, cichych dni.

Tam, gdzie Rychtala ziemia tętni wciąż,

Stoi Jadwiga — patronka i moc.

Święta, co ludzi wiodła w prosty czas,

Światłem i wiarą otacza nas.

Nad wodą srebrną pochyla się las,

Jakby chciał strzec jej od smutku i trwóg.

A pielgrzym każdy, co serce tu niósł

Znalazł pociechę i siłę swych dróg.

Tu, gdzie ziemia wielkopolska rodzi chleb i zboże,

Studniczanka bije sercem czystym ku przestworze.

A obok Święta Jadwiga w ciszy dłonie wznosi,

O pokój, o zdrowie, o łaski dla wsi prosi.

Kto tu przyjdzie z wiarą, kto wodę zaczerpnie,

Ten z nadzieją w sercu dalej w życie wejdzie.

Bo źródło i Patronka wciąż świadczą o cudzie,

Że Bóg w prostych znakach mieszka w sercach ludzi.

CUD W ZGORZELCU” autor Tomasz Sarniak

Zgorzelec to wieś pełna historii, na jej czele pewna legenda stoi.

Przez wieś wędrowała Jadwiga Śląska, cicha w habicie nad Śląskiem o świcie.

Mówią, że w Zgorzelcu, gdy Jadwiga spragniona była, modlić się żarliwie zaczęła

i wnet woda spod ziemi wytrysnęła.

Od tego czasu mówi się, że w źródle co cudownie się pojawiło jej cudowne

dotknięcie dłoni utkwiło.

Woda ta ponoć ludzi leczyła z choroby i duszę koiła na różne sposoby.

WĘDRÓWKA ŚWIĘTEJ JADWIGI” autor Zuzanna Jędrzejak

Na Śląsku cichym, wśród pól i zieleni,

Gdzie wiatr wśród drzew powoli się leni,

Tam święta Jadwiga, dama pokory,

Szła przez życie, niosąc Boże wzory.

Choć stulecia minęły, cień jej łagodny,

Wciąż pada cicho na przysiółek płodny,

Na Zgorzelec, wieś prostą, spokojną,

Gdzie ziemia pachnie ciszą dostojną.

Wioska spokojna, jak z dawnych modlitw,

Gdzie słychać ślady jej świętych odkryć –

Tu, kiedyś, stopę postawiła,

I modlitwą chłopskie domy okryła.

Niech więc Zgorzelec pamięta z dumą,

Że świętość rośnie pod prostą strzechą,

Gdzie serce otwarte, gdzie dłonie czyste —

Tam modlitwy stają się rzeczywiste.

JADWIGA” autor Amelia Głąb

W czasach gdzie koń był wart więcej niż ludzkie życie,

w momencie gdzie religia była u ludzi na szczycie,

każdy patrzył tylko na kościelne obrządki,

żyła niewiasta Jadwiga Ślaska

chcąca się dostać z Trzebnicy do Krakowa.

Przy przerwie z wyczerpania poczuła się przez Boga umiłowana,

z pragnienia dogorywała, postawiła nogę na kamieniu,

siła Stwórcy nadająca wsparcie jej osobie,

wystrzeliła źródło wody krystalicznej i przepysznej,

a jej stopa odbita na kamieniu do teraz przypomina nam o tym zdarzeniu.

ŚWIĘTA JADWIGA” autor Justyna Przybysz

Z Trzebnicy szła — Jadwiga Święta,

Do Krakowa,  była  to droga krbęta.

Modliła się, niosła w sercu pokój,

Choć niełatwy był ten pielgrzymi znój.

Przez lasy, pola, wzgórza — wędrowała,

Aż w Zgorzelcu się na chwilę zatrzymała.

Zmęczona, spragniona — słońce wysoko,

Ziemia sucha, nigdzie wody w koło.

Wtedy w modlitwie wzniosła swe dłonie,

A cud się stał — źródełko trysnęło przy łonie!

Z ziemi popłynęła woda chłodna, czysta,

Jak łaska Boża — cicha, oczywista.

Tam, gdzie stanęła, kamień zadrżał,

jakby ślad świętości w nim się zagrzał.

Nie dla chwały, lecz z miłości,

dała okruch cichej wieczności.

Kapliczka stoi w miejscu tym skromnie,

Wśród drzew i ciszy — wciąż bardzo godnie.

A w październiku — co roku, od lat,

Zbierają się ludzie — parafii kwiat.

Przybywa proboszcz — wesoły, z kręconym włosem,

Z uśmiechem, z różańcem, z sercem i głosem.

Modlitwa płynie spod dębów i wierzb.

A potem — kawa, ciasto, i śmiechu, że hej!

Dziękują świętej za źródło i znak,

Za to, że była tak blisko, tak.

I że zostawiła ślad swej drogi —

Na kamieniu, co dziś wciąż całkiem nieugięty stoi.

CUD MODLITWY” autor Wiktoria Herda

W sercu ziemi Kępińskiej, gdzie lasy szumią w cichości,

Jest Studnica, źródło tajemnicze, pełne mocy i grozy.

A z nim wiąże się opowieść, co serca wstrzymuje oddech —

O świętej Jadwidze, co w modlitwie miłość w wodach złożyła, jak w pieśni.

Mówią, że dawno temu, w czasach mroku,

Woda w Studnicy płynęła cicho, lecz z głębi niosła ból.

Gdy swą duszę udręczoną w modlitwie złożyła

Święta Jadwiga, w obliczu nieba, by wyprosić cud.

W noc cichą, gdy księżyc złoty w blasku lśnił,

Jadwiga w kąpieli z pokorą z wodą się zjednoczyła,

I z jej łaską moc wyszła z głębin,

Ziemię pod stopami uleczyła.

Wówczas Studnica, z wody co płynęła,

Zaczęła leczyć i dusze, i ciała.

Ci, co w żalu z sercem wyczerpanym stali,

Przychodzili i czuli, jak ból ich mija, jak zdrowie wraca.

Jednak nocą w wodzie czaiła się panna,

Biała jak mgła, co w sercu mroziła strach.

To córka dawnych czasów, co w żalu żyła,

Ale Jadwiga w modlitwie wnet zło z niej wypędziła.

I tak pozostała Studnica święta,

Bo święta Jadwiga w jej głębinach zasiewała wiarę.

Od tej pory każdy, kto szukał uzdrowienia,

Odwiedzał wodę, by w sercu poczuć spokój.

Do dziś mówią w okolicy, gdzie Studnica szumi,

Że cudów moc nie zginęła w ziemi,

A kto w wodach szuka pokoju i łaski,

Zna rękę świętej, co nad nimi czuwa w ciszy.

ŹRÓDŁO NADZIEI” autor Klaudia Herda

Tam, gdzie las szumi w Kępińskiej krainie,

Źródło cudowne w dolinie płynie.

To Studnica — woda żywa,

Co chorym zdrowie wciąż przyzywa.

Mówią, że święta Jadwiga tu była,

I wodę modlitwą błogosławiła.

Od tej pory każdy, kto z wiarą przychodzi,

Z sercem spokojnym od źródła odchodzi.

STUDNICA” autor Przemysław Przybysz

W sercu lasu jest Studnica,

Skąd wypływa źródło życia.

Płynie sobie do Zgorzelca,

Do bliskiego tak mi sercem.

Wpływa także do stawiku,

W którym ryb jest tu bez liku.

Płynie sobie dalej w świat,

Mija młyn, las i wszelki kwiat.

Dumą naszą jest Studnica,

Niech każdy się nią zachwyca!

STUDNICZANKA” autor Malwina Laska

W Studniczce szumią lasy i pola, tam spokój w sercach ludzi się chowa.

Źdźbła zboża w słońcu złotem Iśnią, a ptaki rankiem pieśń swą niosą.

Pani Jadwiga, gość ze Zgorzelca, sercem wita, gdy próg się przekracza.

Przy studni wspomnień, wśród kwiatów w cieniu,

zawsze uśmiech ma w darze dla przyjaciela.

Wielkopolska kraina – cicha, gościnna, każda dolina tu pieśnią się wspina.

A w Studniczce, gdzie droga się snuje, człowiek odpocznie i duszę odnajduje.

Studniczanko święta, darze tej wsi, Kto w Twej wodzie dłonie skropi dziś,

Niechaj nadzieja rozkwitnie jak kwiat, jak u Jadwigi — wciąż prowadzi w świat.

STUDNICA” autor Patrycja Kaczmarek

Lata temu, w knieji gęstej,

stała wioska radosna i wesele.

Radosne dziewki, wojowie dzielni,

żyli tam ludzie, sercem niezmierni.

Nagle woda krainę pochłonęła,

czy to magia, czy bajka – nie wiadomo.

Drzewa szepczą, echa się snują,

a nocą duchy po osadzie krążą.

Bujna zwierzyna pośród miejsc dawnych,

ludzie przeszli, zostawili ślady.

Kto przyjdzie i spojrzy w ciszy,

poczuję obecność tych, co żyli kiedyś.

A Studnica wciąż trwa w pamięci naszych dni,

echo dawnych kroków w lesie słychać wciąż i dziś.

BALLADA O STUDNICY” autor Oliwier Kaczmarek

Nad jeziorkiem cisza była,

woda w nocy się mieniła.

Diabeł Gabeł w trzcinach spał,

a pustelnik plan już miał.

A kto klucz odnajdzie,

temu miasto wstanie,

aż do brzasku, do koguta

złotem się odzianie.

Sypnął ziarnem, czapką znaczył,

w łódź posadził, w toń prowadził.

Gabeł w wodę skoczył sam,

i zapadł się cały świat.

A kto klucz odnajdzie,

temu miasto wstanie,

aż do brzasku, do koguta

złotem się odzianie.

CICHA JADWIGA” autor Jolanta Głąb

Wędrowałaś cicho, Jadwigo Święta

droga wśród pól, niosąc modlitwę.

Spragniona byłaś, źródło wytrysło,

kamień zatrzymał kształt Twojej stopy.

Kiedy wędrowiec oczy obmyje,

leczy dusze, rozjaśnia spojrzenie.

Kto czerpie wodę nadzieję niesie,

Bo łaska jest w tym cichym lesie.

KWIAT JEDNEJ NOCY” autor Laura Kaczmarek

Diabeł spał w trzcinach przy młynach.

Starzec go schwytał i czapkę wydarł.

Hop do jeziora — i już nie wrócisz nigdy!

A wtedy nagle… miasto znikło.

Gdy zakwitnie kwiat w jedną noc,

klucz do miasta odnajdą tylko dzieci.